Rozdział I – Poznanie
Mam na imię Ola i mam 15 lat. Urodziłam się na Akillinanie,
ale, jak miałam 4 lata przeprowadziłam się na Archipelag Shadow. Są teraz
wakacje, nie ma co robić, wszyscy wyjechali. Ja wróciłam właśnie z Paradisii. W
pewnego dnia wyszłam na plac, przed blokiem. Wzięłam piłkę do koszykówki i
zaczęłam grać. Patrzyłam na boisko do piłki nożnej, czy ktoś jest. Dostrzegłam
na boisku chłopca i pobiegłam do niego.
- Cześć jestem Ola. Mogę z tobą zagrać? – zapytałam.
- Cześć, spoko możesz zagrać. Ja jestem Matt, pamiętasz
mnie? – uśmiechnął się chłopak.
- Tak pamiętam, spotkaliśmy się na Paradisii J - odpowiedziałam.
Matt wyrzucił piłkę do góry i skoczyliśmy po nią.
Wyskoczyłam pierwsza i od razu strzeliłam gola!! Ucieszyłam się.
-Grasz jak wcześniej. – i
Matt się uśmiechnął.
- Dzięki, a może wolisz mały turniej strzałów?– zaśmiałam
się.
-Okok. – blond chłopak poszedł na bramkę. Strzelaliśmy sobie
po 15 razy. Ja trafiłam 9 na 15, a Matt 6. Zaproponowałam, abyśmy jeszcze raz
postrzelali tym razem po 20 razy. Chłopak się zgodził. Strzeliłam 15 razy, Matt
13. Spodobało na się. Chcieliśmy jeszcze raz, ale Matt musiał już iść, to ja
też już poszłam. Zanim jednak doszłam do klatki schodowej spotkałam drużynę Shadows.
-Dobrze Ci poszło. – uśmiechnął się Fulmugus.
-Dziękuję. Lubię od czasu do czasu kopnąć futbolówkę. –
odpowiedziałam miło.
- Chciałabyś zagrać z nami w Galactik Football? – zapytał Nihlis.
- Bardzo chętnie! – wykrzyknęłam.
- To widzimy się jutro o 9 w naszej akademii –
powiedzieli razem.
Obiecałam, że się nie spóźnię, pożegnałam ich i
wbiegłam do domu. Opowiedziałam rodzicom,o tym co mi się przydarzyło, a im się
to spodobało. Była 21, więc zjadłam kolację i poszłam spać, aby mieć siły na
grę. Pół nocy się kręciłam w łóżku i ok. 3 usiadłam na chwilkę do komputera. Na
gg zauważyłam, że Matt jest dostępny. Przyciszyłam głośniki i pisałam z nim 30
min i poszłam spać. Rano wstałam o 7.30. Zjadłam śniadanie i zaczęłam się myć i
ubierać. Była 8.30, więc pożegnałam się i poszłam na trening. Minęło 15 min i
byłam na miejscu, kiedy wszyscy już tam byli. Nihlis dał mi strój do treningu i
zaczęliśmy trenować. Dostaliśmy do gry Piratsów. Fulmugus dał mi rozpocząć grę.
Wyskoczyłam i podałam na lewe skrzydło do Nihlis’a, a on odegrał na prawą
stronę do kapitana drużyny, który pięknie mi wystawił na kopnięcie z przewrotki
i gol! Znów dali mi rozpocząć. Wyskoczyłam do góry przed przeciwnikiem i z
główki strzeliłam gola. Po golu przerwaliśmy trening. Usiadłam na fotelu, a
Shadowsi się naradzali.
- Hura!! – wykrzyknęli.
- O co chodzi? – zapytałam.
- Jak to? Witamy Ciebie w drużynie! – krzyknął
Fulmugus.
Uśmiechnęłam się, skoczyłam w górę i krzyknęłam:
JUHU!!!!!!!!!.
- To teraz się ubieraj i idziemy na konferencje prasową.
– powiedział Fulmugus.
- Okej. – odpowiedziałam. Poszłam się ubrać i od razu
poszliśmy na salę.
Pierwsze pytanie poszło do Nihlis’a:
- Nihlis, jak oceniasz możliwości nowej zawodniczki
Oli? – zapytał jeden z dziennikarzy.
- Ola ma duży potencjał do gry i walki, będzie jedną z
nas! – opowiedział.
- Ola, już za 5 dni odbędzie się twój pierwszy mecz,
cieszysz się? – zapytała Cally Mistic.
- Bardzo się cieszę, mam nadzieję, że wygramy z dużą
ilością bramek. – odpowiedziałam.
- Fulmugus, masz jeszcze jakieś niespodzianki? –
zapytał inny dziennikarz.
- Tak, mam. Przedstawiam wam nowego trenera i zawodnika
Artegora Nexusa oraz Sinedd.
Fulmugus dostawił 2 krzesła. Artegor Nexus i Sinedd
weszli do Sali i usiedli koło mnie.
- Sinedd, co sądzisz o swojej nowej koleżance z
drużyny? – zaptała Cally.
- Sądzę, że będzie mi się z nią dobrze z nią grało. –
uśmiechnął się w moją stronę Sinedd.
-Artegor jesteś nowym trenerem, czy dasz wycisk swojej
drużynie? – zapytał inny dziennikarz.
- Jasne, a co będę żałować! – odpowiedział śmiejąc się.
Po zakończeniu konferencji tuż przed moim pokojem
podszedł do mnie Sinedd i zapytał:
- Chcesz pójść na spacer ze mną. – zapytał się szatyn,
a ja odpowiedziałam zgodziłam.
Przez pół godziny chodziliśmy po parku, a potem sobie
usiedliśmy na ławce.
-A powiedz Olu, ile masz lat? – zapytał.
- Niedługo 15.- odpowiedziałam.
- A ja niedługo 16. – odpowiedział Sinedd.
- Prawie ten sam wiek. – powiedziałam, a Sinedd złapał
moją rękę i jej nie puszczał.
- A gdzie się urodziłaś? – zapytał ciemnowłosy chłopak.
- Na Akillianie, a ty? – odowiedziałam.
- Ja na Askalonie. – odpowiedział.
- Ciemno się robi, chodźmy już – powiedziałam.
- Dobrze. – powiedziałam.
Poszliśmy do akademiku, a Sinedd mnie odprowadził, aż
do pokoju. Uśmiechnął się, a na koniec pocałował mnie w policzek. Wieczorem oglądałam
holoTV. Dowiedziałam się , że mój pierwszy mecz odbędzie się z Pirates. Ucieszyłam
się i poszłam spać.
-------------------------
Witam, oto mój pierwszy rozdział.
Krótki, słaby i do niczego.
Ale mam nadzieję, że następne rodziały pójdą lepiej.
Jeśli jakieś są błędy gramatyczne lub ortograficzne to przepraszam.
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń